» Strona Główna
Prymat komercyjnej muzyki elektronicznej ciąg dalszy (ukierunkowanie nie na samo zachowanie lecz na muzykę)
Oprócz krótkiej pracy na temat sensu odwiedzania dyskotek chciałbym omówić najważniejszy ich element czyli nie dj'a (no może trochę : ),nie dobre drinki lecz samą muzykę. Jest to zależne od nas do jakiego klubu trafimy. Czy będzie to klub grający muzykę trance'ową czy pojedziemy na zwyczajną wiejską dyskotekę. Chciałbym napisać co mnie denerwuje. Otóż frustrują mnie powstawanie nowych pseudo-klubów mających na celu tylko i wyłącznie ubicie jak największego zysku. Większość klubów w moim regionie przez ten wyzysk upadła i w całym województwie mam tylko trzy liczące się kluby. Z tego do dwóch zjeżdza się cała wiejska "chołota". Sami wiecie jak się zachowuje "chamstwo i buractwo" .
Jeżeli nie wiecie to zapraszam na wiejską dyskotekę :.Przejdźmy jednak do sedna sprawy.
Muzyka najczęściej w takich klubach to mieszanka wszystkiego co się da: hity z VIVY , wszelkiego rodzaju disco-polo w wersji "techno (jak to mówią potocznie :). Poziom granych kawałków powinien świadczyć o klubie a w większości tego typu przypadków obniża go.